wtorek, wrzesień 26, 2017
  • Lubień - Czechówka - Szczebel

    szlak czarny

    długość:  5 km, czas przejścia około 2.5 h, z powrotem 1.45 h

    Szlak (wygodny, niewiele stromizm) rozpoczyna się w Lubniu. Z centrum wsi, idziemy "zakopianką" w kierunku Rabki i po około 300 m, skręcamy w lewo. W pobliżu restauracja, kilka sklepów, PKS. Idziemy asfaltową drogą pomiędzy zabudowaniami a dalej wzdłuż potoku. Skręcamy za szlakiem w lewo wchodząc na łąki nad Lubniem, z których rozpościera się widok, od Babiej Góry, przez Zembalową po pasmo Lubomira i Łysiny. Wchodzimy w las i po chwili dochodzimy do malowniczej polany z widokiem na otoczenie doliny Raby. Wspinamy się ścieżką korytem potoku i wchodzimy na zarośniętą kulminację Czechówki (710m). Idziemy wypłaszczeniem za Czechówką, skręcając w prawo za szlakiem (w lewo odchodzi droga w kierunku Tenczyna). Po kilku minutach wchodzimy na szczyt.

  • Lubień - Szczebel

    szlak czarny

    czas przejścia około 2.5 h, z powrotem 2 h, długość ok. 5 km, szlak trudny /nie polecamy dla małych dzieci/

    Szlak rozpoczyna się przy kościele w Lubniu, w początkowej części wiedzie drogą asfaltową obok szkoły podstawowej im. Jana Pawła II w kierunku Ośrodka wypoczynkowego. Po przejściu około 1,5 km mijamy Ośrodek Wypoczynkowy i schodzimy z drogi asfaltowej na drogę leśną. Idąc leśną drogą, przechodzimy przez dwa strumyczki, mijając myśliwską kapliczkę, idziemy skrajem dużej polany. Po wejściu do lasu, idziemy wzdłuż potoku kilkaset metrów. Tutaj rozpoczyna się trudne, prawie dwugodzinne podejście na szczyt. Droga jest stroma, mocno kamienista. Po ponad godzinnej wspinaczce, szlak wypłaszcza się i skręca w prawo w kierunku Jaskini "Zimna Dziura". Dalej, szlak kluczy w górę i osiągamy po ok. 30 min. szczyt Mały Szczebel. Teraz czeka nas kolejne strome podejście. Na lewo od szlaku niewielka ambona skalna, a dalej kilka skalnych wychodni. Tuż przed szczytem podejście łągodnieje. Mijamy niewielką polankę z wspaniałym widokiem na północ, na której obecnie jest prowizoryczne lądowisko, a po kilku chwilach dochodzimy do szczytowej polany.